Historia Pirata “Kiwaczek”

Jak szukałem swej wymarzonej łódki. Historia szukania, kupowania, pierwszcyh zachwytów i rozczarowań. Długi, wyczerpujący remont i radość armatora.

Laminowanie burt.

Październik 2017. Ponieważ burty miały być w kolorze drewna położyliśmy tylko dwa razy cienką tkaninę 180 g.  Bardzo łatwo się przesączała żywicą i nie dawała śladu że coś jest. A uszczelniała burty. Stał za tym jeszcze jeden pomysł...

Szlifowanie burt.

Koniec września. Oblaminowane dno wyszlifowane. Nie do zera, bo przecież będzie szpachlowane i na nowo szlifowane.  Ale przyszedł czas na burty. Też będzie położona tkanina, bardzo cienka 180 g, tylko po to żeby je uszczelnić i już nie...

Praca na dnie.

23 – 25 sierpnia 2017. Wyszlifowane dno postanowiliśmy obalaminować. Poszła tkanina grubości chyba 200 g i żywica epoksydowa. I znowu szlifowanie. Gruba tkanina ma swoją fakturę, nierówności dna robią swoje. W każdym razie jak widać znowu...

Znowu od nowa…

Postanowiłem, że dno łódki zostanie oblaminowane. Kadłub jest zbudowany z mahoniowych desek na dębowym, dość gęstym szkielecie. Pokład sklejkowy. Kadłub jest dość stary, nie ma swojej oryginalnej sztywności, sprężystości, a w przede wszystkim...

Przeprowadzka

W maju 2017 roku wreszcie przyszedł czas na zrobienie konkretnego ruchu z Piratem. Miałem długo czasu na przemyślenia i w głowie przez ten czas tworzyły się różne scenariusze wydarzeń, które się mogły zadziać z łódką. Był nawet taki, że może...